Kotlety sojowe a’la ryba po grecku

Ponad 3 lata temu spędziłam moje pierwsze wegetariańskie święta. Rodzina była dość poruszona, no bo co tacy wegetarianie jedzą na Wigilii? Dziwacy jacyś, co ryby zaliczają do mięsa! Ponieważ sama byłam laikiem w tym temacie, szukałam inspiracji w internecie. Na szczęście znalazłam przepis na kotlety sojowe a’la ryba po grecku. Oszczędziłam tym samym moim bliskim zmartwień, że z Wigilii wyjdę głodna.

DSC_0199

Czytaj dalej

Reklamy

Byle do wiosny

Wczoraj był podobno najbardziej depresyjny dzień w roku, tak zwany blue monday. Czy odczułam jego skutki? Trudno stwierdzić. Ogólnie druga połowa stycznia nie powala atrakcyjnością. Nawet jeśli zima oznacza jedynie kilka stopni mrozu i śladowe ilości śniegu, to nie jestem jej fanką. Ani jej, ani zimna w ogóle.

Czytaj dalej

Podsumowanie 1001-dniowego wyzwania i cele na rok 2018

10.04.2015 r. rozpoczęłam trwające prawie 3 lata wyzwanie polegające na realizacji 101 punktów ze stworzonej przeze mnie listy. Dzisiaj mija 1001. dzień wyzwania, a 3 dni temu przywitaliśmy rok 2018, jest to więc idealny moment na podsumowanie minionych 1001 dni i zaplanowanie najbliższych 361.

Czytaj dalej

Witaj Nowy Roku!

Kiedyś aż zanadto gloryfikowałam wigilię nowego roku. Sylwester był dla mnie jak zakończenie rozdziału albo nawet całej książki. Był momentem, w którym pragnęłam rozpocząć wszystko na nowo i wydawało mi się, że uda mi się to tak łatwo, jak za dotknięciem magicznej różdżki. Cóż, jak pewnie wiecie: gówno to wszystko prawda.

panda

Czytaj dalej

Co wegetarianie jedzą w Wigilię?

To chyba o mnie!

To, że wegetarianie nie jedzą mięsa, jest jasne. Jednak dla wielu nie-wegetarian zaskoczeniem jest, że wegetarianie nie jedzą także ryb. Wigilia z założenia jest jarska, ale na stole króluje ryba (no przecież ryba to takie głupie stworzenie, można nie traktować jej jak zwierzęcia). Pewnie wielu z Was zastanawia się, co wegetarianie jedzą w takim razie podczas wieczerzy wigilijnej. Wbrew pozorom nie jest to takie straszne. Możemy najeść się do syta opłatkiem, który został po symbolicznym podzieleniu się, możemy podjeść spod obrusu trochę sianka i popić do wszystko kompotem z suszu. Mówię Wam, to dopiero biesiada!

View original post 560 słów więcej

10 porad jak nie być ludzką spierdoliną*

 

Ostatnio znowu zaczęłam się wkurzać, co akurat działa na mnie niezwykle twórczo. Odpowiednio ukierunkowane wkurwienie napędza mnie do pisania i swoje frustracje wystukuje w klawiaturę. Co takiego mnie wkurza, zapytacie. Spieszę z odpowiedzią: głównie głupi i okrutni ludzie. Na szczęście (a może i nie) mam ostatnio większy kontakt z tymi głupimi i słabymi, niż okrutnymi. Korzystając z przypływu wzburzenia postanowiłam podzielić się z Wami 10 radami, jak nie być taką ludzką spierdoliną, która swoją osobą i swoim zachowaniem wpływa, najczęściej negatywnie, na innych, którym do ludzkich spierdolin daleko.

ludzka spier

Zapraszam!

Czytaj dalej

Listopad

Podobno listopad wyszedł już z mody,

nikt nie kupuje jesiennych dramatów,

deszczu szarości jakoś źle leżą

i mało komu do twarzy w nostalgii.

Podobno w złym guście jest mieć smutek w oczach,

wpadanie w zadumę jest wielkim faux-pas.

 

Listopad płonie milionem zniczy,

rychły zwiastując nam koniec świata.