Między wierszami

jestem dramatem

w miękkiej okładce

z pokreślonymi na kartach

słowami

strony jak brzytwy

kaleczą palce

bezpieczniej czytać

między wierszami

Reklamy

A po co?

Jeszcze rok temu uznałabym, że znam siebie doskonale. Dzisiaj z lekkim wstydem wspominam zeszłoroczny brak pokory i stwierdzam, że poznawanie siebie jest procesem długotrwałym, który nie kończy się nigdy. Zmieniamy się i zmieniają się nasze poglądy, następują nowe etapy w życiu, poznajemy nowych ludzi, mierzymy się z nowymi sytuacjami. Natomiast jest coś, co mimo tych wszystkich zmian niezmiennie mnie irytuje, a jest to pytanie, które brzmi ,,a po co?”

Czytaj dalej

Szczęście w nieszczęściu

10 lat i 12 dni temu osiągnęłam pełnoletność umożliwiającą mi głosowanie w wyborach, zakup i spożywanie alkoholu oraz decydowanie o sobie bez konieczności zgody rodzica. Przez ten czas wyszłam za mąż, wzięłam kredyt na mieszkanie, które wyremontowałam i urządziłam, skończyłam studia i kilkakrotnie zmieniłam pracę. W moim przekonaniu byłam dorosła, a moje podejście do życia wydawało mi się dojrzałe, aczkolwiek dość odważne. Dokładnie 4 tygodnie temu zostałam potraktowana jak śmieć, a moje poczucie sprawiedliwości i wszystkie ideały spadły z kilkuset metrów na beton, gdzie roztrzaskały się w drobny pył, a ja poczułam się jak mała, bezbronna dziewczynka.

Czytaj dalej

2 lata do trzydziestki

Jutro kończę 28 lat. Wkraczam w wiek, który był dla mnie, jako nastolatki, oznaką dojrzałości, żeby nie powiedzieć preludium starości. O dziwo, wcale nie czuję się ani stara, ani nawet dojrzała. Łapię się na tym, że bliżej mi do trzydziestki niż do dwudziestki, ale jakoś to do mnie nie dociera. Mimo że doświadczeń uzbierałam tyle, że mogłabym mieć co najmniej czterdzieści lat, to w głębi duszy nie czuję się na więcej niż 20.

Czytaj dalej

Idę pływać

Będąc małą dziewczynką sądziłam, że życie składa się z etapów, początkowo bardzo prosto złożonych: przedszkole-zabawa w domu, szkoła-wakacje, tydzień-weekend. Później jednak życie w moim wyobrażeniu stawało się całym ciągiem następujących po sobie wydarzeń: gimnazjum-liceum-matura-prawo jazdy-studia-praca-małżeństwo-dom-dziecko.  Jak ustalona lista punktów do odhaczenia.

Czytaj dalej

Na zdrowie!

,,- Co tam słychać Pani Krysiu?

– A szkoda gadać Pani Teresko, stara bieda. Cholesterol za wysoki mam, ciśnienie skacze, w krzyżu łupie.

– Ah! Pani Krysiu, a mnie podagra męczy i migreny co chwilę mam. I wzrok coraz gorszy…”

Znamy takie rozmowy? A no pewnie, że znamy. Dorastaliśmy w przekonaniu, że po pierwsze choroby i wszelkiego rodzaju bolączki są czymś normalnym, nieoderwanym elementem życia, a po drugie, że narzekanie jest świetnym tematem do small talku.

znak2

Czytaj dalej

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło?

Przez ostatnie kilka lat intensywnie pracowałam nad sobą i poczuciem swojej wartości. Jestem dumna z tego, co udało mi się przez ten czas osiągnąć. Dlatego tak bardzo wkurzam się, gdy ktoś traktuje mnie źle lub niesprawiedliwie. Zauważyłam jednak, że porządne wkurwienie wyzwala we mnie twórcze moce i chęć zmian. Czyżby prawdą było to, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło?

Czytaj dalej