Myślenie jednak czasem boli

Gdy zaczęłam pisać bloga ponad 2 lata temu, czułam silną potrzebę uporządkowania swoich myśli i życia. Żyłam w chaosie. Miałam bajzel w finansach, relacjach z ludźmi i głowie. Na samym początku publikowałam posty co kilka dni. Dzisiaj piszę średnio 2 razy w miesiącu. Ale to nie tak, że nie mam Wam już nic do powiedzenia. Po prostu uczę się nie myśleć. Dokładnie tak: NIE MYŚLEĆ.

mózg

Kiedyś analizowałam dosłownie wszystko, głównie samą siebie, własne zachowania i przemyślenia. Ale od kiedy jako-tako się ogarnęłam, potrzeba nadmiernego myślenia powoli się wyciszała. Ostatnio doceniam przyjemność wynikającą z niemyślenia, bo wbrew temu, co się mówi, myślenie jednak czasem boli.

Boli mnie gdybanie. Zastanawiam się, czy jeśli postąpiłabym inaczej w mojej przeszłości,  pomogłabym komuś, albo chociaż nie zraniła i czy moje życie wyglądałoby wtedy inaczej,

Boli mnie martwienie się, myślenie o tym, co nastąpi, mimo że nie mam na to wpływu. Wykańcza mnie czekanie do kolejnej wyznaczonej daty, w której otrzymam dobre lub złe wieści.

Boli mnie porównywanie się z innymi i dostrzeganie tego, że nie jestem równie piękna, bogata, czy interesująca.

Boli mnie analiza własnych zachowań i oczekiwania od samej siebie bycia bez skazy.

Boli mnie niepewność przyszłości i snucie tragicznych wizji.

Myślenie czasem mnie po prostu męczy. Dlatego żeby nie myśleć, robię. Remontuję, sprzątam, gotuję, ćwiczę, czytam. Czuję, że muszę się zmęczyć fizycznie, bo z psychicznym zmęczeniem zmagam się już od dłuższego czasu. Dlatego pracę twórczą odłożyłam na dalszy plan. Nie mam siły. Brakuje mi energii, żeby pisać, grać, tworzyć. Bo to wymaga ode mnie pozostania sam na sam z moimi myślami, które ostatnio przybrały głównie ciemne barwy.

Chcę być tu i teraz. Chcę się wyłączyć i nie myśleć. Chcę wprowadzić się w emocjonalną śpiączkę, żeby wypocząć i zregenerować siły. Chcę zobojętnieć, żeby nie czuć wszystkiego tak mocno.

Ogarnę to i wrócę, obiecuję. A na razie wracam do niemyślenia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s