Żarty się skończyły

Dobra, spieprzyłam sprawę. Byłam już tak blisko wyznaczonego celu i straciłam czujność. Dieta czekoladowo-pierogowa solidnie podlewana winem jednak nie służy utrzymaniu smukłej sylwetki. Serio. Już nie masz Elżbietko 18 lat, metabolizm już Ci nie zapiernicza prędkością Pendolino. Twój metabolizm przypomina teraz lokomotywę parową z początków XIX wieku. Jesz pierogi? Puchniesz! Masz ochotę na kosteczkę czekolady? Szykuj się na tłuściutką oponkę w okolicach pępka! Kieliszeczek wina? W gratisie otrzymasz buzię okrąglutką jak księżyc w pełni.

Żarty się skończyły.

Lubię kończyć to, co zaczęłam, a mój projekt ,,Odchudzanie” trwa już zdecydowanie za długo. Powielam pewien schemat: chudnę, jestem tuż tuż celu, rozleniwiam się/tracę czujność, tyję, chudnę, i tak dalej…  Mam już tego serdecznie dosyć.

Ta sfera mojego życia powoduje zachwianie balansu. Nie mogę funkcjonować w 100%, gdy nie czuję się do końca zadowolona z mojego ciała. Ale wygląd wyglądem, chodzi też o zdrowie i ogólną sprawność. Nie chcę być niedołężną, grubą i zaniedbaną kobietą.

Do tej pory tłumaczyłam sobie wzrost wagi chwilowym spadkiem formy/gromadzeniem wody w organizmie/przejedzeniem.

Aż ostatnio zważyłam się na maszynie analizującej zawartość tłuszczu i mięśni w ciele. Do śmiechu mi wcale nie było:

Tłuszczu za dużo o 8 kg.

Mięśni za mało o 3 kg.

Otłuszczenie narządów wewnętrznych na górnej granicy normy.

Do zrzucenia 5 kg albo i ciut więcej.

Czytając wydruk z tej przeklętej maszyny postanowiłam: Tak dłużej być nie może! Koniec! Basta!

Nie chcę być chuda jak Rubik, ani umięśniona jak Chodakowska. Chcę być w formie, zdrowa i szczupła. Nie chcę wpasować się w żadne obecnie panujące kanony, nie chcę się porównywać z innymi. Chcę być wreszcie taka, jaka ja chcę być. I będę!

Jestem szczęśliwą posiadaczką karty multisport, która ułatwia uprawianie różnych sportów. Z okazji nowego roku dostałam także bonus w postaci 3-miesięcznego dostępu do platformy dietetycznej, która generuje dla mnie dietę. Dzisiaj mija 5. dzień nowego planu żywieniowego. Jak się okazało, moje dotychczasowe menu było całkiem dietetyczne. Problemem okazały się porcje. Teraz moje posiłki są o ponad połowę mniejsze od tych sprzed początków diety…

Przez pierwsze 3 dni doskwierało mi burczenie w brzuchu, ale od wczoraj jest już lepiej, chyba mój żołądek przywykł do mniejszych porcji.

Postanowiłam zrealizować swój plan w 9 tygodni. Mam ponad 2 miesiące, żeby osiągnąć wreszcie swój cel.

Tym razem wyjdę poza wyuczony schemat i osiągnę swój cel. Możecie trzymać kciuki, jeśli chcecie.

Z platformą http://www.multisportdiet.pl zapoznam Was w trakcie mojej drogi do upragnionej sylwetki i przedstawię przykładowy jadłospis.

Przez ostatni tydzień moja waga spadła o 1 kg i chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że to pewnie tylko woda i pozostałości diety czekoladowo-pierogowej, to i tak czuję satysfakcję oraz zapał do dalszej walki.

Nowy rok, nowa ja… czy jakoś tak…    (nie wierzę, że to napisałam!)

Do boju!!!

Reklamy

10 thoughts on “Żarty się skończyły

  1. trzymam kciuki, ja się trzymam od 16 stycznia, pierwszy tydzień był najgorszy, teraz już nawet nie czuję żadnej róznicy, zaczynam łapać o co chodzi z dietą, która staje przyjemnością 🙂 trzymam ok. 1500kcal dziennie (wyjątek zrobiłam w weekend, bo intensywnie jeździłam 2 dni na nartach i potrzebowałam dodatkowej porcji energii). Bardzo pomaga mi liczenie kcal na tabele-kalorii.pl, chociaż stronka zastarzała jak piernik to da się dodawać swoje przepisy, więc jest całkiem dokładna… i jeszcze zaczęłam piec zdrowo (jestem maniakiem pieczenia), wymyślam teraz przepisy bez mąki i cukru i częstuję otoczenie 😀 nie mam przez to parcia na niezdrowe słodycze… dasz radę!

    Polubione przez 1 osoba

  2. niestety, są tacy co mają łatwo, jedzą i nie tyją, ale takie jak my babeczki muszą ciągle uważać na siebie, i równoważyć , nie odmawiać sobie dobrego, ale jak już się pochłonie to zrobić dodatkowy trening. Ale pamiętaj, że są lepsze i gorsze dni, a te gorsze przecież kiedyś mijają 🙂 Powodzenia 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s