Poświęcanie się jest słabe

My Polacy uwielbiamy martyrologię. Lubimy słuchać jak to ktoś się dla kogoś poświęcił. Bohater! Męczennik! Święty! A ja jak słyszę, że ktoś dla kogoś poświęcił najlepsze lata swojego życia, jak matki mówią dzieciom, że się dla nich poświęciły, jak ktoś się poświęca dla rodziny, pracy, kraju to dostaję drgawek.

No bo kto Wam, kurwa mać kazał?

Wiem, że może się czepiam, może generalizuję. Wiem jednak, że poświęcać się dla kogoś lub czegoś nie warto.

Może to wynika z naszej kultury, w końcu na lekcjach języka polskiego wynoszono na piedestał piękno wynikające z poświęceń. Prometeusz, który kradnie z Olimpu ogień dla ludzi, a potem cierpi męki przykuty do skały, a orzeł wyżera mu codziennie wątrobę. Ordon, który nie chcąc oddać wrogowi amunicji, wysadza się wraz z całym jej składem w powietrze. Nie mówiąc już o Jezusie, który został ukrzyżowany za grzechy całego świata! Tyle poświęcenia! Jakież to piękne!

Życie jednak wygląda zupełnie inaczej.

Jeszcze kilka lat temu poświęcenie było dla mnie najpiękniejszym darem, jaki mogę komuś podarować. Często się poświęcałam, rezygnowałam z siebie, swoich potrzeb, uczuć i emocji na rzecz innych ludzi. Jakoś bardziej przejmowałam się tym, co ktoś sobie o mnie pomyśli, albo jak moje zachowanie wpłynie na emocje innych ludzi, niż co ja myślę i co ja czuję. Z perspektywy widzę, że to było bardzo słabe. Ja byłam słaba.

Ale nie to jest najgorsze. Wiecie co jeszcze jest słabe? Pokazywanie i mówienie komuś, jak to się dla tej osoby nie poświęciło. Jeśli rezygnujesz z siebie dla kogoś, to nie oczekuj podziękowań, nie licz na wdzięczność. Nikt Cię o to nie prosił. Jeśli już bardzo chcesz się ,,poświęcać”, to nie rób tego na pokaz, bo wtedy to nie będzie szczere. Ale jeśli przeznaczasz świadomie swój czas, energię albo pieniądze na to, żeby kogoś uszczęśliwić, to albo nie oczekuj nic w zamian, albo tego po prostu nie rób. Ci, którzy na to zasługują, docenią, pozostali nie są warci Twojego ,,poświęcenia”.

Powoli uświadamiam sobie, że najważniejszą osobą w moim życiu jestem JA.

Powoli uczę się mówić NIE.

Powoli stawiam MOJE granice.

Powoli, ale do przodu.

 

Wiem, że mogę teraz zabrzmieć jak samolubna i egoistyczna suka i przyznam, że obawiam się, żeby nie przegiąć w tę drugą stronę. Wierzę jednak w zdrowy egoizm i w to, że szanując siebie, będę też pełna szacunku dla innych ludzi, nawet jeśli nie będę się dla nikogo poświęcać.

Reklamy

3 thoughts on “Poświęcanie się jest słabe

  1. Na ogół ci, którzy wymagają od kogoś poświęcenia się dla nich znikają, kiedy przychodzi czas na odwzajemnienie, tak więc nie warto. Jeżeli nikt nie prosi o poświęcenie, tym bardziej nie warto poświęcać się, gdyż jest to uszczęśliwianie kogoś na siłę i nie wynika z altruizmu a z chęci poczucia się lepszym z racji tego poświęcenia się.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s