Perfekcja – wróg, który nie istnieje

Zewsząd zalewają nas obrazy boskich ciał o idealnych wymiarach, biel zębów pięknych ludzi oślepia z każdym ich uśmiechem. Instagram bombarduje nas zdjęciami perfekcyjnie przygotowanych posiłków, modnie ubranych dziewcząt i zapierających dech w piersiach widoków. Trenerzy motywacyjni krzyczą przez megafon ,,stwórz siebie na nowo! możesz wszystko! działaj!”. Popędzani przez nieistniejące ideały, goniąc za Perfekcją dajemy się wpędzić w kozi róg. Stajemy pod ścianą i pozwalamy rozstrzelać nasze człowieczeństwo pierwotnej mentorce, która ostatecznie okazuje się być naszym najgorszym wrogiem.

Pozwólcie, że wyjdę z tego szeregu, splunę na ziemię i wykrzyczę jej prosto w twarz: Pierdol się, Perfekcjo!

Czy zdarzyło Wam się porzucić swoje projekty, plany, marzenia tylko dlatego, że uważaliście, że nie jesteście w czymś wystarczająco dobrzy? Bo ja i owszem. Tylko u mnie przybierało to niejednokrotnie formę obsesji. I na nic zdawały się komplementy, że coś świetnie zrobiłam, zagrałam, zaśpiewałam, przygotowałam, ugotowałam, etc. Bo ZAWSZE znalazłam to COŚ, co zaburzało moje poczucie Perfekcji. Musiało być Perfekcyjnie. A jeśli wiedziałam, że na pewno nie będzie Perfekcyjnie, to tego nie robiłam.

Głupie,  co nie?  Teraz też tak uważam.

Powiecie, że przecież nie ma nic złego w dążeniu do celu, ani w stawaniu się w czymś coraz lepszym. Owszem, w tym nie ma nic złego, ale już dążenie do perfekcji jest niebezpieczne. Dlaczego? Bo Perfekcja nie istnieje. Jest wytworem naszych chorych ambicji.

 

Nie pozwólmy, aby lepsze było wrogiem dobrego i nie zabijajmy się w pościgu za wyimaginowaną Perfekcją, która jest jak fatamorgana na pustyni w drodze do oazy.

Życie to nie wyścig, ani konkurs. Na pewno nie to szczęśliwe życie. A ślepe podążanie za Perfekcją jest jak wspinaczka na górę bez szczytu. Na górę, która nie istnieje.

 

Ufff, od razu lepiej.

CDN…

Reklamy

4 thoughts on “Perfekcja – wróg, który nie istnieje

  1. Ja przeszłam długą drogę wmawiajac sobie, że coś ze mną nie tak, tu za dużo, tam za mało, gdzieś krzywo. Dziś mogę powiedzieć sobie JESTEM PIĘKNA. Czy tak bardzo zmieniło się ciało ? Raczej nie, jedynie aparat na zęby doszedł. Zmieniło się myślenie i nastawienie. Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Najważniejsze jest żeby akceptować siebie takim, jakim się jest jednocześnie dbając o siebie. Sześciopak na brzuchu do niczego mi nie posłuży, ale sprawne ciało już tak. Nikt nie jest idealny, ale w każdym można odnaleźć piękno 🙂
      Grunt to zdrowy rozsądek i nie popadanie w skrajności 😉

      Pozdrawiam! 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  2. Pingback: To chyba o mnie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s