Normalnych Świąt!

Żyjemy w czasach przesytu i nadmiaru. Jemy więcej, niż nasze ciało potrzebuje (nie tylko w święta). Wydajemy więcej, niż zarobimy. Nieustannie dążymy do perfekcji chowając zdrowy rozsądek do kieszeni. Aż przychodzą święta, a my zamiast zwolnić, zatrzymać się na chwilę, przyspieszamy, pędzimy, gonimy, bo jeszcze okna, barszcz, prezenty, kapusta.

W tym roku mi się upiekło, nie muszę niczego przygotowywać. Ale złapałam się na tym, że słysząc przeczącą odpowiedź na pytanie, czy coś przynieść na wigilię, sama zaproponowałam, że zrobię makówki. Wtedy pomyślałam: ,,Ty głupia babo!” i zdałam sobie sprawę, że sami się wkręcamy w świąteczny zapierdol. Bo wypada, bo trzeba, bo tak zawsze było i jest.

Ja wiem, że wszyscy chcemy idealnych świąt, ale nastawiając się na to, skazujemy się na wielkie rozczarowanie, jeśli coś pójdzie nie po naszej myśli. Barszcz może wyjść zbyt blady, pierogi nie będą chciały się kleić, okna będą mieć smugi, a zamówiony online prezent nie dotrze na czas. No i trudno!

Pamiętam święta, które przypłaciłam bolesnym zapaleniem stawów tylko dlatego, że harowałam jak głupia i pół nocy lepiłam pierogi i uszka, a w dzień latałam po mieście za prezentami i po mieszkaniu ze ścierą. Babcia mojego teścia co roku powtarzała pewien schemat: tydzień przed świętami pracowała po kilkanaście godzin dziennie, z przerwą na sen, aby posprzątać dom i przyrządzić 12 potraw. W dniu Wigilii była tak wykończona, że zaraz po barszczu zasypiała w fotelu.

Życie nie jest po to, żeby się umartwiać, a święta nie po to, żeby zapierniczać jak dziki osioł.

Może w tym roku wzięliście już za wiele na siebie i wychodzicie z założenia, że odpoczniecie dopiero po świętach, ale wyciągnijcie z tego wniosek na następne lata. Zaplanujcie wszystko wcześniej, na spokojnie i podzielcie się obowiązkami z rodziną. Może zabrzmi to dość arogancko i myśl taka nie jest zbyt popularna, ale pomyślcie najpierw o sobie. Nie jesteście niewolnikami na łasce swojej rodziny i też macie prawo do odpoczynku oraz normalnych świąt. Szanujmy się.

Pozwólcie, że z okazji świąt złożę Wam krótkie życzenia. A życzę Wam przede wszystkim zdrowego egoizmu i umiaru (nie tylko w jedzeniu), żebyście się nie zaharowywali na śmierć i nie zasypiali w fotelu zaraz po barszczu. Życzę Wam, żebyście spędzili normalne, spokojne święta, nawet jeśli pierogi się rozgotują, a kutia przypali. I nawet jeśli zamówiony prezent nie dotrze na czas, to podarujcie swoim bliskim coś bezcennego: swój czas i obecność. No i bądźcie dobrzy dla siebie samych i innych też.

Wesołych Świąt, Kochani!

Reklamy

2 thoughts on “Normalnych Świąt!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s