Bezczelny cham z siłowni

Pewnego dnia po treningu na siłowni usłyszałam w szatni taką rozmowę między dwoma dziewczynami:

– Gapił się na twój tyłek!

– Ma szczęście, że jestem zmęczona, bo bym mu przywaliła!

Pomyślałam sobie wtedy: ale w  czym problem?

Dziewczyny były do bólu zwyczajne. Ani brzydkie, ani ładne, ani wysokie, ani niskie, ani grube, ani chude. Tak zwykłe, że prawie przeźroczyste. Myślę, że wiecie o co mi chodzi. Czasem patrząc na kogoś, zwrócimy uwagę na wyjątkowo intrygujące oczy, czy piękne usta, albo coś takiego, że przyciągnie nasz wzrok. Są też ludzie, którzy wydają się kompletnie szarzy. Na pierwszy rzut oka oczywiście. Nie miałam okazji zamienić z nimi słowa, ani poznać ich poglądów, więc jedyne, o czym mogę powiedzieć, to ich niewyróżniająca się niczym powierzchowność.

Ale wracając do oburzenia jednej z dziewcząt, że jakiś bezczelny cham śmiał spojrzeć na jej pośladki. Zadajmy sobie pytanie, po co chodzimy na siłownię, biegamy, pocimy się, męczymy, podnosimy ciężary, odmawiamy sobie kalorycznych smakołyków? Większość pewnie odpowie, że dla dobrego samopoczucia. Może i tak, ale wydaje mi się, że to dobre samopoczucie wynika bardziej z efektu, jakim jest piękne jędrne ciało niż samo ćwiczenie, pocenie się i cała ta męczarnia. Nie wiem jak Wy, ale ja szczerze nienawidzę biegać, ćwiczyć, podnosić ciężarów i w ogóle nie lubię się męczyć. Lubię za to obserwować, jak zmienia się moje ciało, jak mięśnie zyskują na sile. Wtedy czuję się naprawdę dobrze. Cieszy mnie fakt, że pasują na mnie ubrania, do których nie potrafiłam się wcisnąć przez długi czas i to, że zaczęłam się sama sobie podobać. No chcę być niezłą dupą, no!

Myślę też, że w każdym z nas tkwi potrzeba bycia atrakcyjnym. Ale nie wiem skąd bierze się to, że tak trudno nam przyjmować komplementy. Czy to typowo polska przypadłość? Często zamiast podziękować za komplement zaprzeczamy. Albo reagujemy agresją jak opisywana przeze mnie oburzona dziewczyna. Tak, dobrze myślicie! Uważam za komplement, gdy ktoś się za mną obejrzy, bo uzna, że mam ładne pośladki, nogi, uśmiech, czy co tam jeszcze. Bo pomimo, że natura obdarzyła nas całkiem sporym mózgiem, umożliwiającym myślenie abstrakcyjne, pomimo że tworzymy cywilizacje i eksplorujemy kosmos, to nadal należymy także do świata zwierząt i podlegamy zupełnie pierwotnym instynktom.

Mamy w życiu różne cele, marzenia, plany. Natura natomiast żąda od nas przede wszystkim przedłużenia gatunku. Podświadomie zwracamy uwagę na zadbanych ludzi, kobiety z wąską talią, sporym biustem, pełnymi biodrami, mężczyzn umięśnionych, silnych, proporcjonalnych.*   Świadczyć to powinno o dobrym zdrowiu i genach. Wiadomo oczywiście, że nie zbudujemy na tym długotrwałego związku, ale natura ma swoje prawa.

To przecież oczywiste, że lubimy patrzeć na ładnych, zadbanych ludzi i nie ma w tym nic złego! Nie ma nic złego w tym, że chcemy się podobać, więc dlaczego wzbraniamy się przed komplementami pod naszym adresem?

Bezczelny cham z siłowni, który śmiał obniżyć swój wzrok na pupę przeźroczystego dziewczęcia, a który swoją drogą w dziwny sposób bardziej zapadł mi w pamięci niż ona (czyżby natura?) tym  jednym spojrzeniem wyraził cichy komplement. Na litość boską, dziewczyno! Nie rzucił się na ciebie, nie wypowiedział nawet jednego z tych prostackich tekstów, po prostu spojrzał. Założę się, że sama gapisz się na spocone tyłki (i nie tylko) innych bezczelnych chamów z siłowni. Skąd to wiem? Bo wszyscy tak robimy lub zdarza nam się robić. I wcale nie znaczy to, że zaraz rzucimy się na obiekt naszego zainteresowania, bo mimo iż podlegamy zwierzęcym instynktom, to nie bez powodu mamy też całkiem nieźle wykształcone mózgi, z których powinniśmy robić użytek możliwie jak najczęściej.

Możecie zacząć zaprzeczać, ale wszyscy potrzebujemy czuć, że jesteśmy atrakcyjni, potrzebujemy czuć się dobrze w naszej ludzkiej powłoce. Nie twierdzę natomiast, że jest to wartość nadrzędna i całe nasze życie powinno się temu podporządkować. Jednak jeśli mogę dać kilka rad, to posłuchajcie mnie dziewczęta:  Dopóki to nie zaburza Waszego poczucia bezpieczeństwa, to się tak nie irytujcie, gdy jakiś facet zawiesi na Was wzrok na dłuższą chwilę. Może właśnie uznał, że jesteście dla niego wyjątkowo atrakcyjne. A jeśli Wasz mężczyzna spojrzy na inną kobietę (i nie mówię tu o ekstremalnym przypadku zagapienia się grożącego złamaniem karku lub spowodowania wypadku), to też się tak od razu nie wkurzajcie. To najczęściej nic nie znaczy, to natura. I nie zaprzeczajcie, że Wam się nie zdarzy spojrzeć czasem na przystojnego faceta. Ha!   I nie myślcie też, że macie monopol na bycie adorowaną i sprawcie czasem, żeby Wasz partner czuł się supersamcem.

A co do panów, to pamiętajcie, że my, kobiety jesteśmy wyjątkowo próżne, mimo że nie mówimy o tym otwarcie, a często wręcz zaprzeczamy. Jednak wszystkie chcemy być dla Was boginiami, chcemy uwodzić, kusić, chcemy żebyście tracili dla nas rozum i zmysły. Chcemy czuć się piękne i seksowne. Nawet jeśli przytyłyśmy ostatnio 3 kilo, na brodzie wyskoczył nam pryszcz, a potrzebę wizyty u fryzjera maskujemy wiążąc włosy w kok a’la artystyczny nieład. My doskonale wiemy, kiedy wyglądamy dobrze, a kiedy niezbyt. Ale naprawdę nie przestaniemy się starać, jeśli będziecie sprawiać, byśmy czułe się piękne. Nie osiądziemy na laurach. Nie, nie. Wręcz przeciwnie – rozkwitniemy, więc nie bójcie się odstawić czasem jakiś mały teatrzyk, w którym gloryfikujecie swoją partnerkę. Tu nie można przegrać. Tu wygrywają obie strony.

* posłużyłam się tu oczywistym uogólnieniem

Reklamy

14 thoughts on “Bezczelny cham z siłowni

      1. Zauważyłam jak nie jest w dobrym tonie mówić o sobie dobrze, o tym, że kobieta nie ma kompleksów, że lubi siebie, że się sobie podoba. Na ogół wzbudza to negatywne reakcje.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Tak, bo kobieta odbierana jest wtedy jako zarozumiała i zakochana w sobie. Ale nie ma przecież nic złego w kochaniu siebie.

        Uczy się nas od dziecka, że należy rezygnować z siebie na rzecz innych, że myślenie o sobie jest złe. A zdrowy egoizm jest przecież tak bardzo potrzebny.

        Kochajmy siebie!

        Polubione przez 1 osoba

  1. Świetnie to ujęłaś 🙂
    Będę szczera, jak sama stwierdziłaś, Panie były z tych „mało atrakcyjnych” zatem moim zdaniem tym bardziej powinny się cieszyć na taki niewerbalny komplement …. od kogokolwiek….
    Jednak chyba jak to powyżej Anna stwierdziła- fałszywa skromność zawładnęła ową Panią.

    Jednak jeśli chodzi o mnie, zgadzam się z Tobą, każdy chce czuć się atrakcyjny w oczach innych, lecz uważam, że zależy nam raczej na akceptacji i uwielbieniu od tych osób, które i my uważamy za atrakcyjne, ja sama nie bardzo lubię, komentarze, spojrzenia lub „wgapianie się” we mnie przez osoby, którymi nie jestem zainteresowana.W skrócie, nie każdy taki komplement jest mierzony tą samą miarą, bo bardziej chodzi o to od kogo wychodzi 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s