Can’t hold us!

Ostatnio bieganie sprawia mi coraz większą radość i satysfakcję. Bez problemu pokonuję coraz to dłuższe dystanse i swoje własne bariery. Jednak co jakiś czas pojawia się w mojej głowie skrzeczliwy, okropny głos, który mówi mi ,,nie dasz rady”.

Ostatnio ten głos pojawił się, gdy miałam jeszcze całkiem sporo sił w nogach. Mięśnie krzyczały ,,brawo! świetnie! uda Ci się!”, głowa natomiast szeptała obrzydliwie przyjemnym tonem ,,nie dasz rady…”. W słuchawkach poleciało ,,Can’t hold us” Macklemore’a i słuchając głosu w głowie  postanowiłam, że gdy skończy się ta piosenka, przejdę do marszu, że już wystarczy, odpocznę chwilkę.

Dziwnym zbiegiem okoliczności składanka zapętliła się i ,,Can’t hold us” poleciało po raz drugi. Uznałam to za znak od wszechświata i pobiegłam dalej.

Na ścieżce w parku, słuchając ponownie Macklemore’a, biegłam dalej, próbując ignorować okropny głos, który nadal szeptał ,,nie uda Ci się”.

Minęłam zabawnego pana, ubranego na niebiesko, którego bieg mówił ,,biegam nie od dziś”. Niebieski człowiek uśmiechnął się do mnie i podniósł dłoń na znak powitania. Odpowiedziałam mu tym samym. Głos w głowie zamilknął, jakby oszołomiony przywitaniem Pana ,,Biegam nie od dziś”, ja poczułam się jak członek jakiejś dziwnej wspólnoty i pobiegłam dalej, aż do domu.

Gdy się zatrzymałam mięśnie nóg pękały mi z wysiłku, a ja cała z dumy. Dałam radę!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s