Niezła dupa

Są niesamowicie cierpliwe. Bywa, że potrafią czekać kilka lat, aż nadejdzie ich czas. Są pewnego rodzaju trofeum, celem. Są jak Itaka dla Odyseusza. Wiele z nich nie doczeka momentu, w którym będą mogły spełnić swoje zadanie. O czym mówię? Myślę, że wiele kobiet już się domyśla, bo zapewne ma kilka takich w swojej szafie. 

Jeszcze kilka dni będę dojadać na śniadanie ciasta, na obiad żurek i zagryzać to wszystko czekoladą. Nie zapomnę też regularnie dopijać resztek alkoholu. Święta. To wcale nie tak, że święta, święta i po świętach. One trwają jeszcze długo po Lanym Poniedziałku. Przynajmniej obserwując stan lodówki i szafek. A ja lubię jeść i przed jedzeniem się nie wzbraniam.

Mam w szafie kilka ciuchów, które traktuję jak wyznacznik sylwetki, jaką chcę osiągnąć. Te ciuchy są właśnie dla mnie jak Itaka dla Odyseusza. Celem podróży długiej i burzliwej.  I tutaj pojawia się problem. Z jednej strony wiem, że mogę to osiągnąć, z drugiej jednak nie chcę wywierać na sobie presji. Co chcę sobie udowodnić?

Może po prostu szukam wyzwań? Może chcę móc powiedzieć, że nie mam sobie nic do zarzucenia? Nadal pracuję nad pewnością siebie i poczuciem własnej wartości. Próbuję okiełznać kobiecość, która bywa dziwna, acz intrygująca.

Lubię siebie. Naprawdę. Ostatnio przy okazji dyskusji o operacjach plastycznych zostałam zapytana, co ja bym chciała w sobie zmienić. Z łatwością przyszła mi odpowiedź: nic. Jest to przyjemne poczucie bycia w zgodzie ze sobą.

Skąd jednak ochota żeby zrzucić jeszcze te kilka kilogramów, żeby wcisnąć się w ubrania, które tak cierpliwie czekają w szafie? Próżność? Chęć kontroli? Perfekcjonizm? Może wszystko na raz. Ale nie chcę tego analizować. Za dużo analizuje, a to mi nie służy.

Za miesiąc z hakiem kończę ćwierć wieku. To dobra pora na podsumowanie. To też świetna okazja na rozpoczęcie nowego etapu w życiu. I ten etap proszę Państwa chcę rozpocząć jako niezła dupa. Ten miesiąc potraktuję jak wyzwanie, żeby triumfować w dniu urodzin wyglądając bosko w sukience rozmiar 36.

Wiem, że wiele kobiet będzie zaprzeczać i wzbraniać się, że to nieprawda, jednak bycie fajną laską jest przyjemne. Fajnie usłyszeć gwizd robotników za sobą, miło usłyszeć komplement od mężczyzny, fajnie jest wiedzieć, że w oczach innych jest się uważaną za atrakcyjną. Wszystko oczywiście w zdrowych granicach.

Najważniejsze jednak to czuć się dobrze ze sobą i podobać się samej sobie. Tak więc zamierzam wejść w wiek 25 lat jako piękna, zgrabna i przede wszystkim pewna siebie kobieta. Taka po prostu niezła dupa.

Reklamy

6 thoughts on “Niezła dupa

  1. hehehe 🙂 Widzę mnóstwo podobieństw między nami! Też za miesiąc kończę 25 lat i postanowiłam przez ten miesiąc popracować nad sobą aby też być tytułową niezłą dupą 😉 Tyle, że nic na siłę, a po świętach został ukochany serniczek….
    Mimo to 3mam kciuki za nas obie! 🙂
    PS. Założyłyśmy nawet bloga w podobnym czasie! 🙂 Wpadnij jeśli masz ochotę: krainaczaruff.wordpress.com

    Polubione przez 1 osoba

  2. „Wiem, że wiele kobiet będzie zaprzeczać i wzbraniać się, że to nieprawda, jednak bycie fajną laską jest przyjemne. Fajnie usłyszeć gwizd robotników za sobą, miło usłyszeć komplement od mężczyzny, fajnie jest wiedzieć, że w oczach innych jest się uważaną za atrakcyjną. Wszystko oczywiście w zdrowych granicach.”
    Oj prawda, to jest świetne 😀 i tak, myślę że każda kobieta tego pragnie.
    Czytając dzisiaj twoją wypowiedzieć zdałam sobie sprawę, że też siebie lubię, nie chciałabym czegoś zmieniać (chociaż jedno oko niebieskie, drugie brązowe byłoby zabawne :D) ale CHCĘ być podrywana. Jeszcze dzisiejszy sen mi tak dużo powiedział… Przyjaciel powiedział, że ogólnie w Niemczech polki są uważane za najpiękniejsze. Jestem ciekawa jak to będzie, jak to on powiedział „czekaj, zobaczysz jak będą Cię wyrywać” – JESTEM GOTOWA :D. Po postu chce się czuć tak jak się czują nastolatki w gimnazjum/liceum gdzie mnie to ominęło przez to że byłam pasztetem.
    Jakie życie jest zabawne, koleżanki które były laskami teraz są mało ciekawe, ja byłam pasztetem a teraz mam to coś i potrafię przyznać przed sobą że jestem laską 😀 cudowne uczucie przejść z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia 🙂

    Powodzenia niezła dupo! Dasz radę! 😀

    P.S Szkoda, że jak ja w styczniu skończyłam 25 lat to sobie czegoś nie zaplanowałam ale jak planować na zimę buuu 😛

    Polubienie

    1. Każdy moment jest dobry, żeby zacząć coś nowego, czy zmienić coś w sobie 😉 Każdy komplement sprawia oczywiście, że pewność siebie wzrasta, a będąc pewną siebie łatwiej osiągać wyznaczone cele. Nie dajmy się jednak zwariować, bo wygląd to tylko jeden z elementów. Nie ukrywajmy jednak, ze dość istotny 😉

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s