8 rzeczy, które wkurzają mnie w ludziach

Jest mi dość trudno nawiązywać nowe znajomości, gdyż najczęściej trzymam ludzi na dystans. Nie lubię się spoufalać i wbrew pozorom jestem dość nieśmiała, chociaż moi znajomi dziwią się na takie wyznanie. Nawet gdy poznałam mojego męża, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia, trzymałam go tak bardzo na dystans, że wyznał mi, już gdy byliśmy parą, że sądził, iż bardzo go nie lubię. Zabawne, bo ja po prostu za nim szalałam.

Robię już postępy, jestem bardziej otwarta niż kiedyś i pewnie wynika to też z mojej większej pewności siebie. Tak czy inaczej nie mam rzeszy przyjaciół, raczej wolę otaczać się niewielką grupą tych zaufanych. Zarówno w stosunku do siebie jak i innych ludzi jestem krytyczna i pewnie stąd wynika moja trudność w nawiązywaniu bezpośrednich relacji z innymi. Nie znoszę tłumów i bardzo lubię spędzać spokojne wieczory w moim mieszkanku. Czasami mam wrażenie, że wykazuję tendencje aspołeczne, ale potem zdaję sobie sprawę, że niektórzy ludzie po prostu czasem bardzo mnie wkurzają.

Mam swoją prywatną listę ludzkich zachowań, które niezmiennie doprowadzają mnie do szału:

1. Konsumcja posiłku z rodziawioną paszczą, mlaskanie, ciomkanie, siorbanie i wydawanie innych obrzydliwych dźwięków podczas jedzenia.

Po pierwsze obrzydza mnie to nieziemsko, po drugie wzbudza taką agresję, że mam ochotę delikwentowi po prostu przywalić z liścia w twarz. Budzi to we mnie okropną odrazę od kiedy pamiętam. Nie wiem dlaczego aż tak bardzo, może dlatego, że jedzenie jest dla mnie ogromną przyjemnością i nie cierpię, gdy ktoś tę przyjemność próbuje mi odebrać swoim paskudnym zachowaniem przy stole.

2. Nadgorliwość w pracy.

Dopóki nie jesteś kierowcą karetki, ani nie przeprowadzasz ratujących życia operacji i zabiegów, ani po prostu od Twojej pracy i działań nie zależy czyjeś, czy to ludzkie, czy zwierzęce życie, to nie sraj żarem. Nic się nie stanie jak klient dostanie ofertę czy projekt na drugi dzień, nikt nie ucierpi na tym, że przesyłka dotrze trochę później, nie doprowadzisz do zagłady świata gdy nie odbierzesz telefonu albo po prostu oddzwonisz za chwilę, więc trochę odpuść. A prawda jest taka, że mimo że szef doceni Twoją gorliwość, to też za jakiś czas uzna, że można wycisnąć z Ciebie jeszcze więcej. Fajnie jest mieć pracę, żeby zarobić na siebie, ale to nadal tylko praca. Są ważniejsze rzeczy, więc weź i wyluzuj.

3. Świętoszkowatość

Nie będę poruszać tematu religii, bo to indywidualna i bardzo delikatna kwestia. Ja osobiście nie utożsamiam się z żadnym wyznaniem, chociaż święta takie jak Wielkanoc (śniadanie) czy Boże Narodzenie (choinka i wigilia) obchodzę, bo to bardziej dla mnie tradycja niż przeżycie duchowe i pewnie zostanę nazwana teraz hipokrytką, ale trudno. W każdym razie denerwuje mnie, gdy ktoś najpierw wygłasza piękne teorie, że trzeba się wzajemnie miłować, a potem pluje jadem w stronę tych ludzi, którzy różnią się wyznaniem, kolorem skóry, pochodzeniem, orientacją seksualną, etc.  A najbardziej to już mnie wkurzają panny, które są takie pobożne, że do kościółka chodzą co niedzielę i częściej, księdza zapraszają na obiad  i najchętniej poszłyby na kolanach do Częstochowy, więc najwidoczniej już hartują kolana w kiblu na dyskotece. Ale oczywiście w oczach niektórych, to ja będę tą bezbożnicą, która nie chodzi do kościoła, ma tylko ślub cywilny i nie zamierza chrzcić w przyszłości dziecka.

4. Bycie za bardzo miłym.

Może to kontrowersyjne, bo chyba każdy lubi miłych ludzi. Są jednak pewne granice. Na początku owszem jest to słodkie, ale po pewnym czasie, uwierzcie mi, zaczyna być to tak denerwujące, a przy tym frustrujące, bo zaczynam zadawać sobie pytanie, co jest ze mną nie tak, że wkurzam się na tą przemiłą osobę?! Miłe osoby są wykorzystywane, to fakt, ale zbyt miłe osoby też często same dają się wykorzystywać. Nienawidzę wykorzystywania ludzi, brzydzę się tym po prostu. Dlatego gdy widzę zbyt miłą osobę, to mam ochotę nią potrząsnąć i krzyknąć prosto w twarz, żeby przestała być aż tak miła, bo źle się to skończy, ja tylko dobrze radzę.

5. Bycie pipą.

Tu przechodzimy bezpośrednio z punktu numer 4, bo za bardzo mili ludzie bywają życiowymi pipami. Co mam tu na myśli? A no na przykład to, że za bardzo myślą o innych niż o sobie. A zdrowy egoizm jest każdemu potrzebny, bo w końcu to każdy z nas ma i przeżywa swoje własne, a nie czyjeś życie! Nie chcę też oceniać, bo w życiu różnie bywa i różnie się ono układa.  Chodzi mi o brak umiejętności radzenia sobie z różnymi aspektami życia. Nie zawsze wszystko wychodzi, zgadza się, ale jeśli od razy zakładasz, że nie umiesz i się na pewno nie uda, gdy nawet nie spróbowałeś, to sorry, ale dla mnie jesteś pipą.

6. Gdybanie.

,,Gdybym poszła na te studia, to teraz miałabym super pracę…”, ,,Gdybyś zrobiła tak i tak, to by nie było tego i tego, bla bla bla…”. Czasem żałujemy podjętych decyzji, tak bywa, ale gdybanie nie sprawi, że w magiczny sposób i cofniemy się w czasie i zmienimy bieg wydarzeń. Stało się i tyle, trzeba wyciągnąć wnioski i iść naprzód. Z tego, co na razie wiemy, mamy tylko jedno życie i przeciętnie żyjemy 75 lat. Ja przeżyłam już 1/3 statystycznego życia i nie mam zamiaru zmarnować kolejnych 2/3 na gdybanie. W życiu popełniłam kilka błędów i podjęłam parę błędnych decyzji, ale gdyby nie one nie byłabym tym, kim jestem teraz. Jestem bogatsza o doświadczenie i na pewno nie mogę sobie zarzucić, że nie spróbowałam podjąć ryzyka.

7. Brak tolerancji dla odmienności.

Nie jesteśmy identyczni. Owszem, często łączy nas więcej niż dzieli, ale każdy jest niepowtarzalną jednostką. Dopóki nikt nikogo nie krzywdzi, to w czym problem? Czy nie dobro i szczęście powinno być najważniejsze? Myślę, że boimy się odmienności, bo lubimy to, co już znane. Pozwólcie, że nie będę się zagłębiać w ten temat, bo nie chcę wzbudzać zbyt wielkich kontrowersji, ale może do tematu jeszcze kiedyś powrócę.

8. Konsumpcjonizm.

Uwielbiam kupować jedzenie, świeże warzywa, przyprawy. Nie znoszę jednak kupować ubrań. Kwestia braku nadwyżek finansowych na zakup ciuchów jest kwestią drugorzędną. Żyjemy w czasach gdy dziewczynki bawiące się w internecie w modę zostają celebrytkami, posiadającymi rzesze fanów. Lubię się ładnie ubrać i często chyba nieźle mi to wychodzi, ale robić z tego wielkie halo? No proszę Was…  Poza tym kwestia etyczna-kupujemy ciuchy za sporą kasę, które były szyte w Indonezji, Tajlandii, Chinach. Nie zdajemy sobie często sprawy jak one powstawały. Pracownicy, często dzieci są wyzyskiwani i pracują kilkanaście godzin dziennie za skandalicznie niskie wynagrodzenie, żeby Europejczycy mogli zaspokoić swoją próżność. Gdy przypadkowo biorę udział w rozmowie na temat zakupu ubrań, wiem że muszę szybko brać nogi za pas.

Są to rzeczy, z którymi spotykam się na co dzień, dlatego tak bardzo mnie wkurzają. Nie uwzględniłam tak oczywistych rzeczy, jak bycie dupkiem, brak szacunku i krzywdzenie ludzi oraz zwierząt, bo myślę, że jest to oczywiste. I nie zrozumcie mnie źle, to nie tak, że nienawidzę ludzi, mnie po prostu denerwują ich pewne zachowania. Wiem, że i ja pewnie kogoś wkurzam i może kiedyś nieświadomie czymś sprawiłam, że w kimś aż zawrzało ze wściekłości. I może kiedyś będąc zbyt miłą, nadgorliwie przygotowywałam za kogoś projekt w pracy i modliłam się, żeby zdążyć, bo przecież mogłam się nie zgodzić, albo zabrać za projekt wcześniej i szybko pochłaniając kanapkę, głośno przy tym mlaskając opowiedzieć dowcip o cyganach, kupić w sieciówce zajebistą koszulkę z metką Made in Thailand i być życiową pipą. Tak, sama siebie też czasem wkurzam 😉

Reklamy

6 thoughts on “8 rzeczy, które wkurzają mnie w ludziach

  1. Cóż, też ponoć jestem bardzo miła. Ludzie myśląc że mają do czynienia z pipą lub frajerką próbują wykorzystać mnie lub wejść mi na głowę, a tu zonk! Jestem asertywna, mam charakter! 🙂 Czasem ci bardzo mili i kochani mają jaja. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s