Chcę…

Chcę Twoich oczu

by choć przez chwilę móc samą siebie

tak chłonąć wzrokiem

Chcę Twoich ust

żeby o sobie móc śpiewać równie

piękną melodię

Chcę Twoich ramion

w które owinąć chcę siebie

niczym w bezpieczny kaftan

Chcę Twego serca

bym mogła wreszcie z tak wielką mocą

pokochać siebie

Reklamy

Światło w tunelu

byłam jak pies, który jeździł koleją

na każde wezwanie

posłuszna i wierna

starczyło słowo by kroczyć przy tobie

ochłap czułości

bym była twoją

 

ale twój bilet stracił już ważność

mój pociąg dawno opuścił tę stację

na próżno szukać

światła w tunelu

bo w moim sercu

zgasło na zawsze

W punkt

opadam z sił

opuszczam gardę

za klatkę żeber wystawiam serce

ty na otuchę rzucasz piosenkę

słodko-gorzkawą naiwną melodię

w tłumie znajduję twoje spojrzenie

rozdzierające koszulę, skórę

zawsze poprawnie

zawsze niechybnie

trafiasz w punkt tam

gdzie lubię najbardziej

 

 

 

Problemy pierwszego świata

Nie pisałam nic od dłuższego czasu. Spowodowane jest to jednak tym, że ostatnio układa mi się w życiu nad wyraz dobrze. Mnie jednak twórczo napędza życiowa chujnia. Dlatego dzisiaj odmiennie niż zazwyczaj, zamiast znajdować pozytywy w bagnie, opiszę dręczące mnie problemy. Problemy pierwszego świata.

Czytaj dalej

A po co?

Jeszcze rok temu uznałabym, że znam siebie doskonale. Dzisiaj z lekkim wstydem wspominam zeszłoroczny brak pokory i stwierdzam, że poznawanie siebie jest procesem długotrwałym, który nie kończy się nigdy. Zmieniamy się i zmieniają się nasze poglądy, następują nowe etapy w życiu, poznajemy nowych ludzi, mierzymy się z nowymi sytuacjami. Natomiast jest coś, co mimo tych wszystkich zmian niezmiennie mnie irytuje, a jest to pytanie, które brzmi ,,a po co?”

Czytaj dalej

Szczęście w nieszczęściu

10 lat i 12 dni temu osiągnęłam pełnoletność umożliwiającą mi głosowanie w wyborach, zakup i spożywanie alkoholu oraz decydowanie o sobie bez konieczności zgody rodzica. Przez ten czas wyszłam za mąż, wzięłam kredyt na mieszkanie, które wyremontowałam i urządziłam, skończyłam studia i kilkakrotnie zmieniłam pracę. W moim przekonaniu byłam dorosła, a moje podejście do życia wydawało mi się dojrzałe, aczkolwiek dość odważne. Dokładnie 4 tygodnie temu zostałam potraktowana jak śmieć, a moje poczucie sprawiedliwości i wszystkie ideały spadły z kilkuset metrów na beton, gdzie roztrzaskały się w drobny pył, a ja poczułam się jak mała, bezbronna dziewczynka.

Czytaj dalej